Codziennie to samo!

Rozmawiania z początkującymi uczniami o rutynie dnia codziennego nie znoszę jak mało czego…  Wykańcza mnie psychicznie opowiadanie sobie nawzajem o tym, jak to się wstaje o 8.00,  następnie bierze się prysznic, potem robi się kawę, a potem jeszcze coś i jeszcze coś…

Na szczęście niektórzy kręcą o tej okropnej rutynie krótkie filmy:) Czytaj dalej

Reklamy

Kreskowany dialog

Kiedyś często korzystałam z tego pomysłu, potem jakoś poszedł w odstawkę, a teraz nagle wrócił do łask (kiedy na lekcję przyszedł jedynie najmocniejszy w grupie uczeń, a ja nie miałam planu B…). Jest to fantastyczny punkt startowy, rozwijanie go może efektywnie wypełnić całą lekcję. Można powtórzyć coś starego i dorzucić coś nowego. Przećwiczyć wszystkie sprawności, gramatykę i leksykę. Czego chcieć więcej! Czytaj dalej

Dzień Babci i Dziadka. O przetworach, fotelu i fajce

Jadąc dzisiaj pociągiem pomyślałam sobie, że wypadałoby przygotować plan lekcji z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka. Jakoś wyleciały mi one z głowy, a to przecież miłe święto i warto o nim wspomnieć.

Coś już sobie ułożyłam i kiedy włączyłam komputer, żeby spisać pomysły, ni z tego, ni z owego włączył mi się Facebook;). Zawsze wyskakuje w najmniej oczekiwanym momencie! Pierwszym postem, który zobaczyłam, był post Agaty Królak z bardzo przyjemnymi- na pierwszy rzut oka – kartkami z okazji.

Czytaj dalej

Sposób na wygląd

Ani jako uczeń, ani jako nauczyciel nie spotkałam do tej pory podręcznika, w którym opisywanie wyglądu byłby porywająco ujęte. Może to moje uprzedzenia, a może to taki niewdzięczny temat… Z pomocą przybyła mi niedawno niepozorna aplikacją on-line.

Superextramegatechnologie na lekcji to raczej nie ja. Nie znaczy to jednak, że jestem technofobem i z rzeczywistości uznaję tylko tę analogową. Jeśli superextramegatechnologia ma przynieść trochę odświeżenia i czegoś nauczyć, to chętnie ją przygarnę. Czytaj dalej

Kiedy ostatnio kogoś czegoś uczyłeś?

Napolskuj! nie popisało się za bardzo z okazji Dniu Nauczyciela… Tak to jest, jak człowiek nie chodzi już do szkoły i 14 października nie jest okazją, żeby próbować wyżebrać niepytanie albo przełożenie klasówki.

Ale w ramach świętowania – zadanie skłaniające uczniów do mówienia, a przede wszystkim do myślenia i autorefleksji. Pozwala od samego początku budować relacje w grupie i poczucie, że lekcja to sytuacja, w której wszyscy uczą się od siebie nawzajem, dlatego myślę, że jest w sam raz na pierwsze zajęcia z grupami trochę bardziej zaawansowanymi. Można je, oczywiście, wykorzystać później i przy innych okazjach. Czytaj dalej

A może by tak… napisać w tym roku powieść?

Mam pomysł na powieść. W najbliższym czasie go nie zrealizuję, ale może komuś się spodoba i zapragnie go wykorzystać.

Powieść będzie oparta na podręczniku kursowym, z którego korzystasz z uczniem. Jej tworzenie to działanie długofalowe, a więc mozolne i wymagające wytrwałości…Chodzi o napisanie historii, której warstwa językowa będzie systematycznie wzbogacana dzięki korzystaniu z podręcznika. Efekt będzie na pewno – na koniec kursu (lub po wyznaczonym czasie) uczeń ma „książkę”, obojętnie jakiej grubości, a więc namacalny dowód, że czegoś się nauczył.

Czytaj dalej