Żaba Bhupathiego a czytanie ze zrozumieniem

Często lepiej jest się grzać przy kominku niż planować lekcje i wszystko, nad czym uczniowie będą musieli spędzić trochę czasu, jest prawdziwym zbawieniem!

EWA: elokwentna, waleczna, apatyczna. Na pewno wszyscy znają ten lodołamacz. Tworzenie akronimów jest zabawne, odszyfrowywanie również, tak więc – do roboty!

Czytaj dalej

Reklamy

Zegar biologiczny oraz delfin, wilk…

…niedźwiedź i lew.

Tegoroczna Nagroda Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii odkryła przede mną nieznane dotąd obszary! Przekopując internet i przedzierając się przez przeróżne opisy tematu, które można wykorzystać na lekcji, trafiłam najpierw w Trójce na audycję o chronotypach  (polecam!), a potem to już właściwie nie wiem jak znalazłam się na stronie www książki Potęga kiedy. Żyj w zgodzie ze swoim naturalnym rytmem Michaela Breusa.

Czytaj dalej

Kreskowany dialog

Kiedyś często korzystałam z tego pomysłu, potem jakoś poszedł w odstawkę, a teraz nagle wrócił do łask (kiedy na lekcję przyszedł jedynie najmocniejszy w grupie uczeń, a ja nie miałam planu B…). Jest to fantastyczny punkt startowy, rozwijanie go może efektywnie wypełnić całą lekcję. Można powtórzyć coś starego i dorzucić coś nowego. Przećwiczyć wszystkie sprawności, gramatykę i leksykę. Czego chcieć więcej! Czytaj dalej

Moje miejsca w mieście

Pomysł na kilka pierwszych lekcji, który oczywiście można przeciągnąć na cały kurs. Sprawdzi się na lekcjach z kimś, kto dopiero przyjechał do Waszej miejscowości lub mieszka w niej już od jakiegoś czasu i podczas pierwszych tygodni Waszej znajomości chce się podzielić opiniami. A przy okazji, oczywiście, czegoś się nauczyć…

I co ciekawe, mało kto się zorientuje, że właśnie doskonali pisanie:)

Czytaj dalej